Megi

Po egzotycznej wycieczce na Filipiny czas wrócić do prozy życia… ;) Nie mogę nie wspomnieć o tajfunie Megi, który nas tu niedawno nawiedził.

Hm… właściwie wycieczka na Filipiny wcale się jeszcze nie zakończyła… Megi uderzył bowiem najpierw właśnie w ten kraj, o ile pamiętam 19-ego października, i zabił tam 15 osób! :( (((( Szalał właśnie w regionie Luzon, o którym była mowa w poprzednim poście.

Potem skierował się w stronę Wietnamu, ale po chwili zmienił zdanie i 23-ego zawitał do Xiamen. Podwiewało dość mocno już dwa dni wcześniej, władze ogłosiły czerwony alarm (najwyższy stopień zagrożenia), więc trochę mi mrówki chodziły po plecach….

W sobotę, 23-ego, poszedłem rano nad morze, żeby sprawdzić poziom wody i wielkość fal. Przybrzeżna straż patrolowała puściuteńką plażę i po chwili poprosiła mnie o powrót do domu: „Jest zbyt niebezpiecznie!”. Prognozowano, że woda Cieśniny Tajwańskiej może być na tyle duża, że zniszczy przybrzeżne obszary. A że nawet głupi (stosunkowo słaby) Fanapi zgruzował w niektórych miejscach betonowe filary traktu spacerowego na plaży, spodziewałem się niezłej jazdy…

NA SZCZĘŚCIE I BOGU DZIĘKI z wielkiej chmury spadł mały deszcz. Megi nie był w Xiamenie silniejszy od Fanapiego, wręcz przeciwnie.

Dobrze, to tyle. Oddałem Megiemu, co Megiego.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 2 do “Megi”

  1. agata mówi:

    chciałabym prosic o pomoc, czy móglbys przetłumaczyc mi kilka symboli? znalazłam je napisane czyms białym w srodku torby na laptop która dzisiaj kupilam.. wydaje mi sie ze sa chinskie, bardzo mnie intryguja.

  2. rokwchinach mówi:

    Chętnie! Możesz je sfotografować i przesłać na mego emaila?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.