Od niemal roku trwa mój prywatny polsko-chiński “eksperyment kulturalny”, a właściwie “obserwacja (bardzo) uczestnicząca”… Jestem w związku z Chinką.
Przyszłość trudno mi przewidzieć – nie tylko dlatego, że nie jestem wróżkiem, ale przede wszystkim dlatego, że różnice kulturowe (oklepany zwrot, wiem) robią swoje i – nie zawsze i nie do końca wiem, w co gramy i na czym stoimy… Nudno w każdym razie na pewno nie jest..